Tuesday, December 25, 2012

Ziemia Obiecana/Święta w obiektywie naszego czytelnika 6

Ziemia Obiecana/Święta w obiektywie naszego czytelnika 6

Ziemia Obiecana/Święta w obiektywie naszego czytelnika 6

Ziemia Obiecana/Święta w obiektywie naszego czytelnika 6

Tuesday, March 2, 2010

Kult celebrytów robi z nas idiotów i kretynów

Kult celebry i celebrytów rozrasta się jak czarna plama, pomniejsza rzeczywiste osiągnięcia ludzi i wyjaławia nawet samych idolów.
Jeśli obchodzi nas społeczeństwo, w którym żyjemy, musimy go odrzucić .
"Kult celebry poniża nas wszystkich. Rozmowa, którą prowadzimy sami ze sobą o tym, co naprawdę jest ważne, jest niesłychanie zubożona, a życie ustępuje pola stylowi życia. Nikt, kogo obchodzi świat, w którym żyjemy, nie powinien przechodzić nad tym do porządku" - uważa Tallis, autor wydanej niedawno książki "Fantastyczna podróż w twojej własnej głowie".
Kult idolów i celebrytów jest bardzo bardzo grozny i niebezpieczny - w żadnym razie nie jest jakąś nieszkodliwą rozrywką, która nikomu nie wadzi; przeciwnie - jest szkodliwy, i to w kilku wymiarach.

Subkultura celebry jest jak czarna dziura wchłaniająca światło .
Ludzka uwaga zostaje odwrócona od tego, co ważne w stronę tego, co trywialne.
Narastająca ostatnimi czasy obsesja na punkcie celebrytów i celebrytek, niekończący się recykling szczebiotu i plotek z drugiej ręki jest przerażającym marnotrawstwem ludzkiej świadomości.

Subkultura celebry jest jak czarna dziura wchłaniająca światło. Nie jest to tylko przejaw skretynienia lub tabloidyzacji naszej kultury, ale instrument jej dalszej kretynizacji - wg Tallisa .

To uwazam za najwazniejsze w tym wszystkim że ...podczas gdy próżni są dowartościowywani, wartościowi są opróżniani !
Prosze zauwazyć pewne prawidlowoci ktore dotyczą życia codziennego :
  • - Ludzie wartościowi traktowani są tak, jakby byli idolami kultury pop.
  • - Naukowcy, artyści i politycy w zbiorowej świadomości są oceniani nie poprzez poważne, skomplikowane sprawy, którymi się zajmują, lecz w coraz większym stopniu przez pryzmat ich życia seksualnego, osobiste traumy i miłostki.
  • - Często plotki biorą zdecydowana góre nad jakimkolwiek wlasnym rozumem, sa łatwo przyswajalne, nie wymagaja myślenia i można potraktować jako ... "jedyną prawdę dnia dzisiejszego " która nie wymaga myślenia , łatwo przyswajalna - jak tabletka od bólu głowy, lub jak "tabletka szczęścia  (?)!
Nasuwa sie "konsumpcyjne pytanie" - po co wiec myśleć, po co używać własnego rozumu ???
Popatrzcie jakie to wszystko jest łatwe i proste - nie musisz myśleć - nie myśl - nie myśl- nie myśl !!!My zrobimy to za Ciebie , bez kłopotów, bez bólu, Twój rozum jest niepotrzebny ... straszne!
Moze nie wszyscy odczuwaja te sygnały, może wielu byc to bardzo komfortową sytuacją, tych sygnałow przecież nie widać, ale one sa i działają jak cichy sufler .Wszystko zależy od tego co kto lubi, albo ... co kto wybiera mniej lub bardziej świadomie . Nie każdy chce ksztaltowac własna przyszlość bo bywa to "ciężką praca " , łatwiej "wziąć gotowca" .
Ciekaw jestem czy zauważyliście coraz mocniejsze i bardziej zdecydowane odchodzenie wspaniałej mądrej młodzieży od TV, na rzecz internetu, gdzie mogą dokonać świadomego wyboru . To jest chyba dobra droga  ...  tak mi się wydaje, aczkolwiek chętnie wysłucham opinii innych . 
Podobne sygnały widać też w większych aglomeracjach i wśrod tych, ktorzy chcą być sobą, mieć wartości swoje , nie poddając sie "praniom mózgu" zakładają słuchawki na uszy sami decydują jak kształtują swoją świadomość, sami analizują, sami wyciągają swoje wnioski i maja swoje zdanie nie wymagaja "przeżutej papki informacyjnej " od dziennikarzy . Używają WŁASNEGO MÓZGU :-)i ta izolacja od czynników zewnętrznych , w tym momencie, jest zbawienna dla rozwoju człowieka .
"Nie zanudzaj mnie opowiadaniami o tym, że Franz Kafka miał jedną z najpotężniejszych wyobraźni XX wieku. Powiedz mi, jak się sprawował, gdy się walnął do wyrka" - parodiuje Tallis trywializację ludzkich osiągnięć, będącą skutkiem kultu celebry.

Za niepokojący aspekt idolizacji celebrytów możnaby uznać traktowanie ich za wyrocznie i często bezmyślnie powtarzanie ich wersji - TO NIE BOLI ale wedlug mnie WYJAŁAWIA rozum . Socjotechnika w rękach nieodpowiedzialnych ludzi podobna jest niestety do przysłowiowej "zabawy malpy z brzytwą"
Najlepiej rozwija sie jednostka jak ma poczucie własnej wartości . Każdy z nas jest przecież oryginalną wersja - nie kopią . Bądż sobą, bądzż czlowiekiem szczęśliwym .
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, życząc MIŁEGO DNIA i wielu życzliwych, radosnych i uśmiechniętych ludzi wokól siebie.

Sunday, July 12, 2009

SZCZESLIWI LUDZIE NIE OGLADAJA TV


1. Telewizja zabija wyobraźnię. Ten środek przekazu ma to do siebie, że masz bardzo mały wpływ na to co widzisz. Ogranicza się on jedynie do możliwości zmiany programu. Jednak wybierając daną stację telewizyjną wszystko masz podane na tacy. Twoja aktywność spada do zera (co nie znaczy, że się odprężasz! Ale o tym za moment).
I wychodzi na to… że osoba oglądająca telewizję sama w ogóle nie myśli. Jej umysł jest bombardowany przeróżnymi obrazami, informacjami i dźwiękami a wszystko ma już jakąś wcześniej ustaloną formę. Oczy wlepione w ekran dostają gotowe schematy, które niszczą zdolność do kreatywnego i twórczego myślenia.
Gdy czytasz książkę, używasz swojej wyobraźni, bo sam tworzysz obrazy. Gdy słuchasz radia, również je tworzysz- wtedy wyobraźnia i twórcze myślenie się rozwijają. Telewizja natomiast daje ludziom wszystko gotowe. Oglądając ją często, telemaniacy tracą umiejętność używania swojej wyobraźni.
2. Wpływa na to, jakie masz przekonania na temat rzeczywistości. Zgodzisz się zapewne z tym, że telewizja kształtuje Twoje spojrzenie na świat. I jak myślisz, czy ten środek przekazu prezentuje otaczającą Cię rzeczywistość taką, jaka rzeczywiście ona jest? Czy świat naprawdę jest tak brutalny, zatopiony w wojnach, nienawiści, krzywdzie i kłamstwie? Jeśli oglądasz często wiadomości, fakty lub jakiekolwiek inne newsy, to być może właśnie tak sądzisz.
Nie ma się co temu dziwić. Bo czy ludzie chcieliby oglądać w wiadomościach, że 120 samolotów wylądowało dzisiaj bezpiecznie na lotnisku w Warszawie? Że jakaś kobieta stała się szczęśliwą mamą nowo narodzonego malucha? Że schronisko ratuje chore zwierzęta?
Nie sądzę.
95% informacji to przyjemne i relaksujące nowinki o zabójstwach, oszustwach, katastrofach. Zło, zło i zło.
Cóż, wyjdź na ulicę, pojedź do centrum swojego lub innego miasta, wyjedź za granicę, a przekonasz się, że tylko w telewizji świat wygląda tak źle.
Telewizja buduje Ci w głowie filtr, przez który Ty później patrzysz na świat właśnie w ten sposób- widząc same negatywne rzeczy. Nie pozwól na to! Obraz rzeczywistości w telewizji jest bardzo, bardzo zakrzywiony. Jest to zrozumiałe- stacje telewizyjne puszczają to, co ludzie chcą oglądać. Wiedz jednak, że ma to bardzo niekorzystny wpływ na Twoje późniejsze funkcjonowanie. Na szczęście możesz ten proces zatrzymać. Jeśli nadal chcesz wiedzieć co się dzieje na świecie- masz alternatywę, którą jest internet. Tam Ty wybierasz, o czym chcesz czytać.
Sam obserwuj świat i samodzielnie buduj sobie opinię na jego temat. Wyjrzyj za okno a zobaczysz, że jest on dużo lepszym miejscem niż na ekranie telewizora.
3. Sprawia, że ludzie czują się gorzej. Kontynuując poprzedni punkt, nawiążę do reklam i kwestii szczęścia. Reklamy. Wiem, to jest przecież oczywiste, że akurat na Ciebie one nie działają ;) Musisz jednak zdać sobie z tego sprawę, że nawet jeśli nie zgadzasz się z tym co w nich mówią i negujesz ich wpływ… Twoja podświadomość i tak robi swoje.
I nie mam na myśli tutaj tego, że reklamy skłonią Cię do zakupu- to akurat jest najmniejszy problem. Chcę natomiast abyś wiedział, że reklamy telewizyjne programują ludzi tak, aby byli oni nieszczęśliwi. Oglądając reklamy, ludzie zaczynają czuć się brzydcy, chorzy, smutni- bo czy w innym przypadku byliby dobrymi nabywcami konkretnych produktów?
Człowiek nieszczęśliwy jest zawsze najlepszym klientem!
Ostatnio widziałem reklamę, w której pierwsze zdanie brzmiało mniej więcej tak: „Czy czujesz, jak bardzo zmarszczki szpecą Twoją skórę?” Majstersztyk. Pomyśl jak dużo kobiet zacznie sobie truć życie tym, że mają szpecące zmarszczki, mimo, że przed obejrzeniem tej reklamy pewnie nawet nie wiedziały, że je mają?
Proponuję abyś odpuścił sobie oglądanie reklam zupełnie, nie są Ci one potrzebne do życia. Po co masz wpuszczać do swojej podświadomości rzeczy, które mogą zasiać nasiona niepotrzebnych chwastów?
4. Nie sprzyja wypoczynkowi. Częste oglądanie telewizji może być przyczyną wysokiego poziomu stresu w życiu niektórych osób. Przeprowadzono nawet badania, które dowiodły, że podczas tej formy „relaksu” napięte jest bardzo wiele mięśni ciała, przez co organizm tak naprawdę nie odpoczywa. Aby ciało mogło wypocząć, potrzebny jest również odpoczynek umysłu, a tego telewizja zdecydowanie nie daje. Co prawda podczas oglądania telewizji nie musisz myśleć (hura!), jednak umysł atakowany licznymi bodźcami i tak musi utrzymywać swoją aktywność cały czas na wysokim poziomie.
Warto jeszcze zaznaczyć, że pewne neuropsychologiczne badania pokazały, że podczas oglądania telewizji wyłączają się ośrodki w mózgu, które odpowiedzialne są za krytyczne myślenie. W wyniku tego umiejętność podważania najróżniejszych kwestii zanika, a zwiększa się skłonność do bezkrytycznego akceptowania słów innych ludzi.
Ah, zapomniałbym! Mam jeszcze jeden argument, który z pewnością Cię przekona, nawet jeśli jeszcze nie wyrzuciłeś pilota przez okno. Z badań włoskich seksuologów wynika, że pary posiadające telewizor w sypialni kochają się dwa razy rzadziej, niż te bez telewizora ;)
Zacznij świadomie decydować o tym, co wpuszczasz do swojej głowy.
Co Ci da odstawienie telewizji? Będziesz na pewno bardziej szczęśliwą osobą. Zmniejszy się poziom stresu w Twoim organizmie. Będziesz patrzył na otaczający Cię świat z większą ciekawością, bardziej optymistycznie. Obudzisz swoją wyobraźnię i zdolność twórczego myślenia. Bardziej polubisz swoją sypialnię :) I co ważne, zyskasz czas! Na inne formy rozrywki i relaksu, znacznie zdrowsze dla Twojego umysłu.
MOZESZ WOWCZAS ZROBIC PRAWDZIWY UZYTEK ZE SWOJEGO MOZGU .

Saturday, July 11, 2009

Popieram mentalnosc Cyganów, za ich radość życia, taniec i śpiew


Zanim zamiescilem ten fragment o mentalnosci, rozmawialem z wieloma Polakami i uslyszalem cala serie zarzutow, zawsze byly one pod katem przede wszystkim, innych kultur, wyznan , religii , narodowosci .... Czy to rasizm ?Nie od dziś wiadomo, że Polacy to naród malkontentów. Maja romantyczno-dramatyczne dusze i niesamowicie najbardziej ze wszystkich narodow na swiecie , uwielbiaja narzekać.
Czy z takim pesymizmem, pogarda dla innych, nierzadko tez z negatywnym samouwielbieniem , moga zapisac sie, do grupy szczesliwych ludzi ?
Na pytanie: "Co tam u ciebie?" zazwyczaj odpowiadaja bez namysłu: "Lepiej nie mówić", a depresja to w kraju nad Wisla bardzo modna dolegliwość. Przynajmniej raz do roku, po prostu wypada ją mieć. 
 Dlaczego ... ? Czy ktos umie to wytlumaczyc ?

Friday, July 10, 2009

RADOSC SPONTANICZNA SZCZESLIWEGO CZLOWIEKA

Przebywajac juz od kilku lat w USA, obserwuje i widuje codziennie, niezliczona ilosc usmiechnietych ludzi .
Przez kilkadziesiat lat pobytu w Polsce nie widzialem ich az tylu, co mozna zobaczyc tutaj w ciagu roku i to niezaleznie od pory , niewazne czy jest to lato, zima, wiosna czy jesien . Usmiechaja sie wszyscy i wszedzie do siebie . Szczesliwi ludzie . Tak , zdecydowanie tak, poniewaz wiekszosc z nich uwaza ze, nie ten bogaty co duzo ma , lecz ten bogaty , kto duzo daje . Dajac innym usmiech staje sie bogatszy za kazdym razem . Przekazywanie usmiechu sprawia ludziom radosc, wywoluje pozytywne emocje w drugiej osobie . Wychodzac rano po poranna gazete , nigdy jeszcze nie widzialem nieusmiechnietego czlowieka o swicie . Czasami odnosze wrazenie ze sa to "wyscigi" ... kto pierwszy sie do kogo usmiechnie ten wygrywa , bo mogl cos komus dac pierwszy , jest lepszy bo szybszy tego poranka.
Dawanie radosci innym jest bardzo mobilizujace dla obu stron i darczyncy i obdarowanego . Spotykalem sie z zarzutami co niektorych Polakow ze, to sztuczny usmiech ... Tak , moze nawet czesto tak jest, ale kto by to analizowal az tak dokladnie w momencie samego faktu przekazywania sobie go nawzajem . To jest bardzo sympatyczne i mile, niezaleznie od stopnia jego prawdziwosci .
Kiedy kilkanascie miesiecy temu bedac w Polsce, usmiechalem sie do ludzi to .... nawet nie wypada wszystkiego opisywac ale zwykle spotykalem sie z calkiem odwrotna reakcja , nie mowiac o wielu komentarzach i czasami zlosliwych wrecz epitetach . Dlaczego ??? Dlaczego Polacy nie lubia byc usmiechnieci ? Zazwyczaj biora to jako zla monete . Skad to sie bierze ? Dlaczego nie odwzajemniaja tym samym , a wrecz czym odwrotnym czesto . Ja mysle ze to chyba kwestia mentalnosci . A Ty , jak myslisz ? Dlaczego ...?
Aczkolwiek pewne rzeczy sa niewytlumaczalne . Otoz, moj dobry znajomy Chinczyk z Florydy, bardzo duzo podrozuje sluzbowo i bedac ostatnio w Polsce, przezyl zauroczenie Polska goscinnoscia i byl wrecz zaskoczony w Polsce, ludzka wrazliwoscia i checia niesienia pomocy .
On rozumie po polsku bardzo duzo, gorzej z wymowa trudnych dla niego polskich slow , nie mowiac juz o polskich wierszykach do cwiczen wymowy stosowanych w edukacji aktorskiej, a ktora Polacy czesto dla wlasnej zabawy, zadaja obcokrajowcom do wymowy, w stylu ... stol z powylamywanymi ...itd, lub w Szczebrzeszynie chrzaszcz brzmi itd ...
Byl on bardzo milo zaskoczony zupelnie czym innym . Opowiadal mi swoje wspaniale wrazenia na temat olbrzymiej troskliwosci w Polsce. Opowiadal z przejeciem o radosci w Polsce , ze nie duzo sie smieja , to prawda , ale jak wypija troche wodeczki czy piwka to sa bardzo weseli . Ale najbardziej go zaskoczyla wlasnie ta polska troskliwosc . Jak wracal z tego spotkania z mlodymi ludzmi, to wiekszosc, nawet wiecej mlodych ludzi, w malych bocznych uliczkach w Warszawie pytala go wszedzie troskliwie "...Masz problem ? ... ' Byl tym bardzo zauroczony , takiej troskliwosci o drugiego czlowieka nie spotkal nigdzie . Nie poddawalem tego w jakakolwiek watpliwosc .